Różaniec
1 października, 2025
służba w ciszy zakrystii- w sercu liturgii i misji
7 listopada, 2025
Różaniec
1 października, 2025
służba w ciszy zakrystii- w sercu liturgii i misji
7 listopada, 2025
 

Misja Zgromadzenia


Ale co jest najważniejsze?

s. Elia OP


Kiedy zostałam poproszona, by podzielić się, co dla mnie znaczy być dominikanką,
pomyślałam, że... to bardzo dobre pytanie! Na co dzień raczej ich sobie nie zadajemy, aprzecież są kluczowe dla naszego życia: to pytania o tożsamość.

Mogę spojrzeć na tę kwestię z perspektywy rozeznawania powołania, tęsknoty,
wsłuchiwania się, a czasem zagłuszania Bożego głosu, delikatnie zapraszającego mnie na
drogę, którą w końcu podjęłam. Przypominam sobie początki mojej znajomości ze Świętym
Dominikiem, który w jakiś przedziwny sposób stał się dla mnie bardzo żywy, mimo że chodził
po tej ziemi 800 lat przede mną. Doskonale pamiętam, podobnie jak z pewnością wiele
sióstr i braci przede mną, poruszenie jego głębokim współczuciem, które nic nie straciło na
aktualności.

Widzę ostatnie cztery lata, które spędziłam w Zgromadzeniu. Ból mierzenia się ze sobą,
swoją historią i tym, co było we mnie zbyt ciemne, by na to patrzeć - ale w końcu wymagało
dotknięcia, by dać się uleczyć, lub przynajmniej lekko oswoić. Widzę też odkrywanie tego, co
we mnie piękne, a czego wcześniej nigdy nie dostrzegałam. Mam przed oczami twarze
osób, które mi w tym czasie towarzyszyły, przede wszystkim moich sióstr. Często właśnie
przez ich obecność, słowa, gesty doświadczałam, jak dobry i kochający jest Bóg. To
ogromna radość móc powiedzieć o nich: moje siostry. Te cztery lata to ogrom ludzi, których
nigdy bym nie spotkała; miejsc, których bym nie odwiedziła i prostych, codziennych, lecz
ważnych sytuacji, których nie doświadczyłabym, gdyby nie to, że jestem dominikanką. To
także poznawanie Matki Kolumby (Założycielki Zgromadzenia) i odkrywanie swojego
miejsca w charyzmacie, jaki nam zostawiła.

Dzisiaj mam szczęście towarzyszyć w codzienności niezwykłym mieszkankom naszego Domu w Mielżynie. Mimo, że wiele z nich nie jest w stanie mówić, albo poruszać się samodzielnie, to jednak potrafią powiedzieć wiele o życiu. Cieszą się tym, co większość z nas traktuje jak oczywistość: codzienną kawą, spacerem, a jeśli nawet to jest dla nich nieosiągalne, po prostu obecnością drugiego człowieka. To one najwięcej wiedzą o miłości Boga: Tego, który jest i który nie potrzebuje więcej powodów, by nas kochać, jak tylko tego jednego - że jesteśmy.
To wszystko na pewno składa się na bycie dominikanką. Chodzę w białym habicie. Złożyłam śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Jestem siostrą św. Dominika i siostrą moich sióstr. Moja obecna praca bez wątpienia wpisuje się w „Dominikowe” współczucie w wydaniu Matki Kolumby. Ale co jest najważniejsze? Myślę że odpowiedź dają mi dziewczyny/podopieczne z Mielżyna. One potrafią być sobą w 100%, bez udawania. Ten "charyzmat bycia" oraz wdzięczność za prostą obecność drugiego, wydaje mi się sednem mojej tożsamości jako dominikanki. Niestety często zamiast pytać siebie: kim jestem? pytam raczej: co robię? co jeszcze mam do zrobienia? Można robić wiele rzeczy, ale być nieobecnym. Trudno jest tak po prostu być. Przed Bogiem, przed
człowiekiem, przed samą sobą. Bycie dominikanką znaczy więc dla mnie bycie, czy też stawanie się sobą. Ta tożsamość obejmuje całe bogactwo tego, kim jestem: talenty, dobro, ale też to wszystko, co słabe, poranione, co chciałabym ukryć. I tak to jest, że im bardziej jestem sobą, tym bardziej mogę być dla innych i pozwolić im być. A najwspanialsza w tym wszystkim jest prawda, że moją najgłębszą tożsamość zna tylko Bóg. On jeden ogarnia całość tego, kim jestem i na szczęście, przed Nim nie da się niczego udawać.

 

Na koniec zostawiam najpiękniejsze słowa o tożsamości: :Obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy
do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest" (1 J 3, 2)

~ s. Elia OP

pobierz (3)

Kwiecień 26, Wybrać Drogę

KOCHAĆ

Każdy dzień jest dla mnie DAREM i DROGĄ odkrywania Boga, który jest blisko. Jestem wdzięczna za każdego spotkanego człowieka i chcę uczyć się, jak być dla innych aby Boża miłość mogła przeze mnie docierać dalej.

 

pobierz (3)

Duchowość Dominikańska, Kwiecień 26

On się nie zatrzymał

s. Elia OP

Ewangelia pokazuje nam całe życie Jezusa jako szczególną drogę do Jerozolimy, by tam przez swoją śmierć i zmartwychwstanie dokonać naszego odkupienia.

 

pobierz (3)

Kwiecień 26, Spotkanie ze Słowem

kamień węgielny

s. Kinga OP

. Nasze życie, choć czasem pęknięte i niepozorne, w Bożym planie może stać się kamieniem węgielnym, fundamentem nadziei dla nas i dla innych. Wystarczy, że Mu zaufamy i pozwolimy działać.

 

pobierz (3)

Luty 26, Misja Zgromadzenia

głoszenie Prawdy w szkolnej ławce

s. Zofia

Katecheza nie zaczyna się od programu ani od podręcznika. Zaczyna się od dziecka, które siada w ławce – czasem zaciekawione, czasem znudzone, czasem zbuntowane, a czasem po prostu zmęczone. Każde z nich przychodzi z inną historią, innym doświadczeniem domu, Kościoła i relacji z Bogiem. I każde z nich jest dla mnie zaproszeniem, by szukać języka, który będzie zrozumiały i prawdziwy.

 

pobierz (3)

Luty 26, Wybrać Drogę

przecież ja totalnie nie nadaję się do zakonu

s. Jagwiga OP

Tylko On mógł dostrzec w zbuntowanej, upartej i trochę zakompleksionej dziewczynie materiał na Siostrę i cierpliwie wydobywać z niej to, co sam wcześniej w niej złożył. 

 

pobierz (3)

Luty 26, Spotkanie ze Słowem

post i miłosierdzie

s. Kinga OP

Jeśli jakieś wyrzeczenie nie prowadzi do miłości, to znaczy, że gdzieś popełniliśmy błąd. Wpatrzeni w Chrystusa uczmy się mądrości płynącej z krzyża, by nasze wielkopostne praktyki służyły oczyszczeniu serc i dawały prawdziwą wolność