
Najbardziej potrzebującym, czyli komu?
1 października, 2024
W szczęściu i trudzie
1 października, 2024
Najbardziej potrzebującym, czyli komu?
1 października, 2024
W szczęściu i trudzie
1 października, 2024
Spotkanie ze Słowem
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. (Łk 1, 39 – 45)


Do Jezusa idziemy drogą wyznaczoną przez Maryję. Według tradycyjnej ikonografii na Wschodzie i na Zachodzie Maryja jest „Znakiem”, ona wskazuje nam drogę (Hodoghitria), pomaga w budowaniu głębokiej więzi z Jezusem.
Dalej pozdrowienie brzmi: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?” (w. 43) Elżbieta poruszona Duchem Świętym wyznaje, że Maryja jest Matką Boga. Za każdym razem gdy odmawiamy różaniec, otwieramy swoje serce na przyjęcie Maryi – Matki Boga i naszej Matki, która spieszy nam zawsze na pomoc i która zawsze wskazuje nam Jezusa.
Prośmy Ducha Świętego, abyśmy mogli powitać Ją szczerze i autentycznie, jak jej krewna Elżbieta, powitać z taką samą pewnością i wiarą w Jej tożsamość wsłuchując się w Jej prośby i polecenia. Elżbieta nawet nie pyta o szczegóły, nie dziwi jej fakt, że kuzynka jest błogosławiona i porodzi Syna Człowieczego. Zadając pytanie bardziej wyraża swoje zdziwienie, że to właśnie ją odwiedza tak święta osoba.
„Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona” (w. 42). W języku aramejskim, jak i we wszystkich językach semickich nie stopniuje się przymiotników, dlatego powyższe wyrażenie ma na celu podkreślenie, że Maryja jest najbardziej ze wszystkich kobiet obdarzona błogosławieństwem.
Tak Elżbieta wita Maryję – kobietę, która idąc z pośpiechem przez góry przyniosła jej Boga. W czasie październikowych wieczorów i poranków, gdy będziemy przesuwać paciorki różańca między palcami i szeptać słowa pozdrowienia anielskiego warto zatrzymać się nad głębią tej pięknej modlitwy.
Kontynuując mówi: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.
Elżbieta zaznacza, że jej krewna jest błogosławiona, bo uwierzyła słowom Pana, zaufała Mu. Jest to czynnik warunkujący jej stan, człowiek jest obdarzony wolnością.
Młoda dziewczyna z Nazaretu mogła się nie zgodzić, nie wypowiadać swojego fiat.
Prośmy naszą Matkę, która podczas objawień w różnych częściach świata przedstawiała różaniec jako ratunek dla świata, by uczyła nas ufności oraz pełnego zawierzenia Ojcu. Szczerze uwielbiajmy Ją i prośmy pełni pewnej nadziei. Korzystajmy z październikowych nabożeństw różańcowych, by trwać na modlitwie razem ze swoją wspólnotą parafialną.
Rozmawiajmy z Nią z taką szczerością serca, jaką miała św. Elżbieta wypraszając łaski dla siebie i innych. Gdy modlimy sie do Maryi, wraz z Nią łączymy się z zamysłem Ojca, który posyła swojego Syna dla zbawienia wszystkich ludzi. Modlitwa Kościoła jest jakby prowadzona przez modlitwę Maryi i jest z nią zjednoczona w nadziei.







