
oczyszczenie drogi
25 stycznia, 2026
przecież ja totalnie nie nadaję się do zakonu
18 lutego, 2026
oczyszczenie drogi
25 stycznia, 2026
przecież ja totalnie nie nadaję się do zakonu
18 lutego, 2026Spotkanie ze Słowem
„Lecz to jest post, w którym mam upodobanie:
że się rozwiązuje bezprawne więzy,
że się zrywa powrozy jarzma,
wypuszcza na wolność uciśnionych
i łamie wszelkie jarzmo,
że podzielisz swój chleb z głodnym
i biednych bezdomnych przyjmiesz do domu,
gdy zobaczysz nagiego, przyodziejesz go,
a od swojego współbrata się nie odwrócisz.
Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza poranna
i twoje uzdrowienie rychło nastąpi; twoja sprawiedliwość pójdzie przed tobą,
a chwała Pańska będzie twoją tylną strażą.”
Iz 58,6-8

s. Kinga OP
Praktykowanie postu wymaga bardzo dużej motywacji i determinacji, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy zanika wartość wyrzeczenia, kiedy nawet przykazanie nakazujące powstrzymanie się od pokarmów mięsnych w piątki spotyka się z tak dużym niezrozumieniem i negacją. My, ludzie XXI wieku stosujemy różne diety podyktowane niestety zbyt często własną fanaberią, modą lub dbałością o kondycję i ciało. Warto odżywiać się zdrowo, jednak dieta nie jest postem, poza wymiarem czysto cielesnym należy pamiętać o duchowym znaczeniu odmawiania sobie jedzenia.
Modlitwa potrzebuje dwóch skrzydeł, by wznieść się do nieba, są nimi post i miłosierdzie. Miłosierdzie przejawia się głównie w jałmużnie, której sensem nie jest tylko datek finansowy, ale ma ona ukształtować nasze serce jako hojne w dawaniu. Nie chodzi o to, by dać innemu coś, co nam zbywa, ale ofiarować drugiemu coś, czego nam będzie brakować, mamy odczuć brak i ten brak przyjąć. Tracić na rzecz drugiego, to właściwa definicja jałmużny, wtedy ona uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu (Tb 12, 9). Z postem jest podobnie, celem nie jest nasza korzyść np. uzyskanie odpowiedniej wagi czy zdrowe ciało. W poście potrzebujemy odczuć brak, tylko wtedy jest on wymiarem pokuty za grzechy, dzięki niemu będziemy mogli lepiej panować nad swymi złymi skłonnościami oraz wznieść swój umysł ku Bogu. Bóg jest Miłością, dlatego możemy uczyć się miłości.

Wierny przez post uczy się panowania nad sobą, zdolności do rezygnacji z czegoś na rzecz czegoś większego. Człowiek, który nie potrafi sobie czegoś odmówić staje się więźniem samego siebie. W rzeczywistości wbrew pozorom post prowadzi do wolności, o której mówi prorok Izajasz. W tekście widzimy związek przyczynowo-skutkowy, post ma tak rozwiązać jarzmo, byśmy potrafili podzielić się z głodnym i nie odwrócić się od potrzebującego. Modlitwa wsparta na poście i jałmużnie, które oczyszczą i prawidłowo ukształtują nasze serca będzie miała niesamowitą moc a Bóg będzie nas ochraniał: „(…)a chwała Pańska będzie twoją tylną strażą”.
Modlitwa, post i jałmużna są oczywiście tylko pomocami na drodze do prawdziwej wolności i istoty religijności. Nigdy nie mogą one zająć miejsca Boga, należy zachować odpowiedni porządek rzeczy. Jeśli jakieś wyrzeczenie nie prowadzi do miłości, to znaczy, że gdzieś popełniliśmy błąd. Wpatrzeni w Chrystusa uczmy się mądrości płynącej z krzyża, by nasze wielkopostne praktyki służyły oczyszczeniu serc i dawały prawdziwą wolność.


