
Poszła z pośpiechem🔸Łk 1, 39 – 45
1 października, 2024
Prawda o życiu w Zakonie
1 października, 2024
Poszła z pośpiechem🔸Łk 1, 39 – 45
1 października, 2024
Prawda o życiu w Zakonie
1 października, 2024Świadectwo
Przeczysta Pustka

Do klasztoru pod Giewontem przyjechałam w tym roku już po raz czwarty. To nie przypadek, ponieważ forma zakopiańskich rekolekcji wędrownych organizowanych przez Zgromadzenie Sióstr św. Dominika wyjątkowo przypadła mi do gustu.
Jest tu wszystko, czego człowiek spragniony odpoczynku i duchowej odnowy może potrzebować - spokój, życzliwość, Słowo i góry. Takich okoliczności nie można mieć dość, a i tym razem wyjeżdżałam z nieco ciężkim sercem i nadzieją na powrót następnego lata.
Każde z kolejnych spotkań rekolekcyjnych było pod wieloma względami inne - zmieniały się uczestniczki, zmieniały się szlaki i pogoda, zmieniał się charakter głoszonych konferencji. Ale to, co je wszystkie łączyło, to uczucie odświeżonego ducha i zupełnie nowej energii do pracy nad sobą i pracy dla innych.

Początek września przywitał nas w Zakopanem pełnią lata - temperatura sięgała trzydziestu stopni i nawet na szczytach słońce mocno przygrzewało, przez co na nic zdały się grube, ciepłe ubrania, które mozolnie nosiłyśmy ze sobą w plecakach. Dzięki doskonałej pogodzie udało nam się zrealizować kilka naprawdę ambitnych wędrówkowych celów.
Kolejne dni przyniosły nowe wyzwania, ale i nowe wyczyny. I tak drugiego dnia rekolekcji wspięliśmy się na Kasprowy Wierch. Górska wędrówka to odpoczynek w innym niż może najbardziej oczywiste tego słowa znaczeniu. Kiedy tak idziemy, coraz bardziej zmęczeni i skupieni na fizycznym wysiłku, nasza głowa się oczyszcza - odchodzą troski dnia codziennego, problemy, które wcześniej nas przytłaczały tracą na wadze i znaczeniu. Pozostaje tylko cel - podołać i zdobyć górę.
Góry mają wiele wspólnego z Panem Bogiem,
a wspinaczka przypomina naszą ziemską drogę do zbawienia. Ojciec Rafał, który towarzyszył nam podczas tegorocznych rekolekcji, poruszył ten temat podczas konferencji, mówiąc, że do nieba idzie się stromą i niewygodną ścieżką, a nie jedzie wygodną kolejką linową. Mówił też, że musimy nauczyć się wielbić Boga nie tylko w szczęściu, ale i w trudzie - złoto przecież oczyszcza się w ogniu. Myśl tę możemy dostrzec również w wierszu o Tatrach Kazimierza-Przerwy Tetmajera:
Święta, przeczysta Pustka, w której się kolebie, co jest najszlachetniejsze na ziemi i niebie:
Piękno w całym swym czarze i całej potędze - Ono, które być może dla duszy człowieka wiarą, miłością, szczęściem,
a jak Chrystus czeka, by szedł k`niemu przez brud swój, przez ból swój, przez nędze.

W imieniu całej naszej piątki chciałabym na koniec jeszcze raz podziękować siostrze Nikolinie i ojcu Rafałowi za kolejne piękne wspomnienia i zorganizowanie czasu, w którym podczas wędrówki mogłyśmy nie tylko zrobić więcej niż jedną przerwę na postój, ale także nie raz zatrzymać się nad własnym życiem.







