Słowo potrzebuje ciszy
1 grudnia, 2024
radość wielką?
1 grudnia, 2024
Słowo potrzebuje ciszy
1 grudnia, 2024
radość wielką?
1 grudnia, 2024
 

Wybrać Drogę


On wie, że trzeba mi dać wcześniej jakiś znak

Na drogę powołania, patrzę już z perspektywy ponad 20 lat życia w Zgromadzeniu Sióstr św. Dominika. I już na początku chcę zaznaczyć, że duchowość dominikańska, charyzmat i to konkretne Zgromadzenie, to moje miejsce na Ziemi.

W moim życiu nie wydarzyło się nic spektakularnego, nie przeżyłam mega nawrócenia. Pochodzę z katolickiej, bardzo praktykującej rodziny. Mój śp. wujek był Księdzem. Z tego też powodu obecność Sióstr czy innych Księży była dla mnie czymś naturalnym. Nie mniej jednak, jak być może każda dorastająca nastolatka, nosiłam w sobie pytania, wątpliwości, jakiś rodzaj pragnienia głębszego doświadczenia Pana niż to, które wtedy doświadczałam.

Chodziłam na Mszę świętą w niedzielę z całą rodziną, ale za bardzo nie wiedziałam, co tak naprawdę się tam wydarza. Dziś powiedziałabym, że było to bardziej z „tradycji”.

Czas innego spojrzenia

na duchowe sprawy przypadł na czas szkolnej nauki w Liceum, gdzie poznałam przyjaciółkę, Basię. Basia należała do Oazy i opowiadając mi o spotkaniach, rekolekcjach, coś mnie w tym zafascynowało.  

Pewnego razu powiedziałam jej, że przyjechałabym na takie spotkanie.

I jak przyjechałam, to już zostałam na dobre. Totalnie Oaza była odpowiedzią na moje pytania. To przez formację i rekolekcje 0, 1 i 2 stopnia otwierało się serce na łaskę i bliskość Pana.

To właśnie tam zaczęłam rozumieć, przeżywać więcej, głębiej. 

Tam nauczyłam się modlitwy, ale takiej z serca,

tam zaczęłam inaczej przeżywać sakrament pokuty – nie tylko jako wyznanie grzechów, ale przede wszystkim spotkanie z Dobrym Ojcem, pełnym miłosierdzia. I tam zapadła decyzja o wstąpieniu do Zgromadzenia. A że religii w Liceum uczyli mnie Ojcowie Dominikanie, to wybór Zgromadzenia był niemal oczywisty. W ogóle parafia prowadzona przez Ojców Dominikanów sąsiaduje z moją rodzinną parafią. Także kontakt z duchowością dominikańską miałam na wyciągnięcie ręki.

Samo powołanie jest tajemnicą.

Nie da się tego do końca wytłumaczyć. Owe „to coś”, co znają też zakochani, nie daje spokoju. Pragnie bliskości i zaspokojenia. Nie żałuję ani jednego dnia w Zgromadzeniu. Wiadomo, różnie bywało, raz lepiej, raz gorzej, ale z pewnością mogę powiedzieć, że z perspektywy czasu, najtrudniejsze doświadczenia, wydały najbardziej błogosławione owoce.

Jestem szczęśliwą, spełnioną kobietą. Kocham swoje Zgromadzenie i moje Siostry. Nie zamieniłabym tego życia, na żadne inne i za żadne pieniądze świata. Jestem wdzięczna Panu za wybranie i miłość. Jestem wdzięczna za to Zgromadzenie, za Siostry, które go tworzyły i budują wspólnotę do dziś, za to, że mogę być częścią tak wielkiego dobra. Nie ma piękniejszego doświadczenia jak kochać i być kochaną. 

Bogu Chwała.

s. Angela OP

f770b3a129a1f056518d3f190841a5e7

Grudzień 24, Spotkanie ze Słowem

radość wielką?

s. Kinga OP

Św. Łukasz bardzo jasno mówi o Ewangelii życia: Chrystus jest wypełnieniem radości jaką każde dziecko przynosi przychodząc na świat (J 16,21).

Z radości płynącej z nadejścia czasów mesjańskich nikt nie jest wykluczony, Chrystus przychodzi do całej ludzkości.

Trudno jednak cieszyć się z narodzin Dziecięcia, gdy w naszym kraju Sejm pracuje nad projektem nowelizacji kodeksu karnego zakładającym brak kary za przerywanie ciąży do 12 tygodnia.

 

Zdjęcie WhatsApp 2024-11-25 o 20.17.12_875f9202

Grudzień 24, Wybrać Drogę

Owe „to coś” nie daje spokoju

s. Angela OP

nauczyłam się modlitwy, ale takiej z serca

zaczęłam inaczej przeżywać sakrament pokuty – nie tylko jako wyznanie grzechów, ale przede wszystkim spotkanie z Dobrym Ojcem, pełnym miłosierdzia.

 

e3330093e61504cc81195617f7ca6b3f

Duchowość Dominikańska, Grudzień 24

Słowo potrzebuje ciszy

s. Gloria

„A Słowo stało się Ciałem” (J 1, 14)… i nadało wszystkiemu sens.

To właśnie cisza, zatopienie się w Jego słowie, rodzi nasze słowa.

To właśnie w żłobie nastąpiło zjednoczenie nas z Bogiem, z Tym, który jest sensem naszego życia i ze spotkania z Nim, powinno wypływać każde z naszych słów, bez względu na sposób ich wypowiadania.

 

458403386_122100685700506003_3877007254027822833_n

Grudzień 24, Misja Zgromadzenia

Towarzystwo

s. Nikolina OP

Bóg kieruje naszym życiem. A ja się nieustannie tego uczę.

Gdyby ktoś powiedział mi rok temu, że po ślubach wieczystych zostanę posłana do duszpasterstwa powołań, pewnie miałabym ku temu wątpliwości. Widziałam się w innym miejscu.

 

Hong_Hy_summer_freedom_landscape_exploring_the_wild_f8535ecd-e392-44e4-89ed-144d8f9f3976-1000×666

Grudzień 24, Kluczowe Słowa

Wolność

s. Joanna OP

Bóg nie chce, abyśmy Mu byli ślepo posłuszni i czynili wszystko ze strachu, albo z przymusu.

Pierwsi ludzie na ziemi w wolności odrzucili Boga, Jego przykazanie. Wydawało się im, że Bóg chce coś przed nimi ukryć, coś przeciwko nim zrobić, dlatego skuszeni przed węża zerwali owoc z rajskiego drzewa. Nie widzieli, że Boży zakaz był de facto czymś, co miało ich ochronić przed złem.

 

299848421_569127118283457_8869476936791427023_n

Grudzień 24, Świadectwo

Przychodzący

Piotr OP

czas pomiędzy Bożym Narodzeniem a Wielkim Postem, a potem między Wielkanocą a kolejnym Adwentem, jest zwykły, normalny i to właśnie on najbardziej miałby odpowiadać naszej prostej codzienności. Jednak pewnego razu usłyszałem na kazaniu jednego z moich współbraci, że to właśnie Adwent, ze wszystkich okresów roku liturgicznego, jest najbardziej „nasz”.