
Świętych obcowanie _
1 listopada, 2024
Czas jest krótki _
1 listopada, 2024
Świętych obcowanie _
1 listopada, 2024
Czas jest krótki _
1 listopada, 2024
Kluczowe Słowa
BYĆ UBIGIM

Stwierdzenie, że ktoś jest ubogi zazwyczaj kojarzy się nam negatywnie. Najczęściej przed oczami mamy obraz kogoś, kto nie ma środków na życie, albo starcza mu tylko na zaspokojenie swoich najpilniejszych potrzeb. Jednym słowem perspektywa życia w ubóstwie materialnym nie jest czymś co napawa nas szczęściem. Jednak Jezus mówi w Kazaniu na Górze: Błogosławieni ( czyli szczęśliwi) ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie (Mt, 5; 3). Wyrażenie „w duchu” wydaje się być tu słowem kluczowym. Jezusowi nie zależy na tym, byśmy nic nie mieli. Musimy mieć przecież dach nad głową, jedzenie, różne materialne rzeczy by móc żyć i normalnie funkcjonować Jemu bardziej zależy na naszym wewnętrznym ubóstwie. Co to jednak znaczy? Siostra Faustyna w swoim Dzienniczku notuje następujące słowa: „Po Komunii św. ujrzałam Pan Jezusa, który mi rzekł te słowa: -Dziś wniknij w ducha ubóstwa Mojego i tak urządź wszystko, aby najubożsi nie mieli ci czego zazdrościć. – Nie w gmachach i we wspaniałych urządzeniach, ale w sercu czystym i pokornym podobam sobie.(Dz 532).
Bogactwa materialne wyzwalają w nas pokusę, by zaufać im, a nie Bogu. Wydaje się, że mając pieniądze jesteśmy szczęśliwi, bo nic nam nie brakuje i nie musimy się martwić o jutro. Przywiązujemy się do dobrobytu i poświęcając dużo czasu na utrzymanie go doprowadzamy do zaniedbania naszej relacji z Bogiem. Tworzy to w naszym sercu pustkę, która powoduje niepokój i poczucie, że mimo tego, że wydaje się nam, że wszystko mamy, to jednak czegoś nam brakuje.
Św. Augustyn po swoim nawróceniu stwierdza, że serce człowieka jest niespokojne, dopóki nie spocznie w Bogu.
W Ewangelii Marka Jezus spotyka młodzieńca pytającego jak dotrzeć do Królestwa Bożego. Jezus zwraca mu uwagę, że nie wystarczy wypełnianie wszystkich przykazań. Wskazuje właśnie na czystość serca, na brak przywiązania do dóbr materialnych, prosząc go, by sprzedał swój majątek i wsparł ubogich, którzy naprawdę takiego wsparcia potrzebują. Odszedł zasmucony, bo miał duży majątek. Następnie rzekł do uczniów: „Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego” (Mk, 10; 25).
Nie chodzi więc o to, by nie mieć nic, ale czy potrafię zrezygnować z pewnych rzeczy, by nie ucierpiała na tym moja relacja z Jezusem? Czystość serca i bycie ubogim polega na tym, by móc zostawić to co światowe, wiedzieć, że to przemija i nie jest nam dane na zawsze. Czy moje serce takie jest?
Zostawię pytania, które pomogą nam w refleksji w tym temacie. Co jest dla mnie najcenniejsze: osoby, rzeczy, zdolności, kariera? Spróbuj świadomie, po kolei oddać to Jezusowi. Z czego jest mi najtrudniej w tej chwili zrezygnować?







