
Dziś, po tych kilkunastu latach jeszcze bardziej porusza mnie to, że inni – czasem nieśmiało, a niekiedy ze łzami w oczach – proszą o modlitwę.

Dziś, po tych kilkunastu latach jeszcze bardziej porusza mnie to, że inni – czasem nieśmiało, a niekiedy ze łzami w oczach – proszą o modlitwę.

Jeśli więc ktoś dziś zastanawia się, czego Bóg od niego chce, powiedziałabym jedno: nie bój się zaufać.

Chodzę w białym habicie. Złożyłam śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Jestem siostrą św. Dominika i siostrą moich sióstr. Moja obecna praca bez wątpienia wpisuje się w „Dominikowe” współczucie w wydaniu Matki Kolumby. Ale co jest najważniejsze?

Zauważam w ich oczach błysk fascynacji, niedowierzanie, zwykłą ciekawość albo pragnienia, w których jeszcze się nie przyznali światu, a może i sobie samym.


Być Jego człowiekiem w świecie. Być siostrą dla tych, do których mnie posyła.

Potem już, powiedzmy, było z górki. Wróciłam do domu, zerwałam z chłopakiem, napisałam mail o tym, że chciałabym wstąpić do zakonu i powiedziałam o tym rodzince.

W trakcie obłóczyn usłyszałam od Matki symbolikę poszczególnych części naszego stroju. Kiedy wkładam habit staram się sobie codziennie na nowo uświadamiać

Uczę się milczeć, kiedy nie trzeba mówić i zabierać głos, kiedy nie można milczeć. Staram się robić wszystko co w mojej mocy, ale też zaakceptować to, że nie na wszystko mam wpływ. Uczę się wybaczać i przepraszać, kochać i ufać, milczeć i słuchać. Dostrzegać człowieka w potrzebie, ale też dać pomóc sobie.

Gdy wyszłam z kościoła po spowiedzi spojrzałam w niebo i pomyślałam, że chciałabym by inni ludzie mogli poczuć to co ja wtedy.

nauczyłam się modlitwy, ale takiej z serca
zaczęłam inaczej przeżywać sakrament pokuty – nie tylko jako wyznanie grzechów, ale przede wszystkim spotkanie z Dobrym Ojcem, pełnym miłosierdzia.

Przez kilka ostatnich dni powracały do mnie wspomnienia gdy rozeznawałam swoje powołanie.. i po niedługim czasie napisała do mnie s. Nikolina, z prośbą o napisanie świadectwa właśnie o powołaniu.
W moim życiu właśnie tak działa Pan Bóg – On wie, że trzeba mi dać wcześniej jakiś znak, naprowadzić mnie bym wiedziała, że to co zamierzył