
W sakramencie chrztu Chrystus zanurza się w całym naszym życiu – w tym, co je ukształtowało „przed”, i w tym, co przyniesie „po”. Nie tylko w tym, co piękne. Także w ranach, słabościach, historii, której czasem się wstydzimy.

W sakramencie chrztu Chrystus zanurza się w całym naszym życiu – w tym, co je ukształtowało „przed”, i w tym, co przyniesie „po”. Nie tylko w tym, co piękne. Także w ranach, słabościach, historii, której czasem się wstydzimy.

Dziś, po tych kilkunastu latach jeszcze bardziej porusza mnie to, że inni – czasem nieśmiało, a niekiedy ze łzami w oczach – proszą o modlitwę.

Niezwykła i nieprawdopodobna jest miłość Boga posuwająca się do tak przedziwnych jej wyrazów.

Kocham ten festiwal! Kocham tę grupę pasjonatów z KACK, którzy zarywają noce, biorą na tydzień urlop albo w przerwach od pracy zawodowej ciężko pracują wolontariacko, by przez kilka dni, każdego wieczora działać na Kurtynie i tworzyć festiwal teatrów amatorskich z taką klasą i na takim poziomie...