Wdzięczność
24 września, 2024
Jak zrobić miejsce w sercu?
1 października, 2024
Wdzięczność
24 września, 2024
Jak zrobić miejsce w sercu?
1 października, 2024
 

Wybrać Drogę

Kilka zdań o mojej pracy, co robię, jak to przeżywam, blaski i cienie…

Juniorat ścisły przeżywam wraz z moimi współsiostrami: s. Lumenią, s. Nikoliną i s. Leoną, w Domu Macierzystym w Wielowsi. W tym szczególnym czasie towarzyszy nam s. Mistrzyni Julia.

To miejsce w sposób szczególny przeniknięte jest duchem naszej Matki Założycielki Kolumby Białeckiej. W domu znajduje się cela Matki, a w kaplicy sarkofag, gdzie składamy intencje modlitewne za Jej wstawiennictwem. Uczę się od Matki Kolumby jak być dobrą dominikanką: kochającą coraz bardziej Pana Jezusa Utajonego w Najświętszym Sakramencie, Matkę Bożą Niepokalaną oraz św. Ojca Dominika.

Dzień junioratu zapełniony jest rozmaitymi zajęciami, obowiązkami, czasem siostrzanych spotkań oraz wspólnych modlitw. Największą radość przynosi mi życie w prawdzie i wypełnianie woli Bożej. Te chwile, kiedy moje serce jest dyspozycyjne dla Boga i dla drugiego człowieka, gdy wypełniam to, co do mnie należy. Chcę oddawać Panu Bogu chwałę nawet przez zwykłe, staranne umycie podłogi, gdy uda mi się to zrobić z intencją i miłością. Zależy mi na tym, aby przez całe życie iść prawdziwie za Panem Jezusem i wypełniać Jego wolę. Chcę całym swym życiem i sercem jeszcze bardziej oddawać się Panu Bogu. Dawać pierwszeństwo Jego łasce, miłości i prawdzie, aby to Chrystus we mnie zwyciężał. Pragnę coraz bardziej odrywać się od mentalności tego świata, aby być z Nim. Pragnę odrywać się od samej siebie – od egoizmu i pychy! Chciałabym kiedyś całą sobą powiedzieć za świętym Pawłem Apostołem: „Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”.

Obecnie największym moim celem jest, aby dobrze przygotować się do profesji wieczystej. Inaczej mówiąc, aby potwierdzić swoje oddanie się Panu Bogu poprzez śluby: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, aż do śmierci.

Wiem, że do tego może przygotować mnie tylko Pan Jezus.

I właśnie teraz jestem na tej drodze, gdzie Pan Jezus bada moje serce, sam je oczyszcza, przemienia i uświęca. Tak po ludzku chcę zrobić wszystko co możliwe, aby rzetelnie współpracować z łaską Bożą. Cieszę się również życiem wspólnym z Siostrami.

Pan Bóg dał nam łaskę, że juniorat przeżywamy w tym samym gronie, w którym dziesięć lat temu wstępowałyśmy do Zgromadzenia, więc poznawać się za bardzo nie musimy.

To piękne, że możemy wspierać się i umacniać na drodze kroczenia za Chrystusem, poprzez wzajemne świadectwo wiary, miłości, wierności i gorliwości. Nie brakuje też tych ciemniejszych stron życia wspólnotowego – pewnych nieporozumień. To pokazuje mi moją ludzką słabość i kondycję. Jeśli denerwuje mnie coś w danej siostrze, to mogę sobie zrobić dobry rachunek sumienia i sprawdzić, czy aby nie posiadam takiej samej wady, która irytuje mnie w drugiej osobie. Bardzo często jest tak, że wspólnota pozwala mi stanąć w prawdzie, odkryć swoje pozytywne i negatywne strony. To mobilizuje mnie do pracy nad sobą, aby stawać się jeszcze większym darem dla innych. Takie jest moje doświadczenie przeżywania junioratu.

Wszystkich czytających serdecznie pozdrawiam, pokornie prosząc o modlitwę za nas, abyśmy były wierne Panu Jezusowi aż do śmierci. A dziewczętom rozeznającym powołanie do życia zakonnego z całego serca życzę światła Ducha Świętego, odwagi i wielkiej miłości, która przezwycięża lęk.

miniaturka_ nereusza

Wrzesień 24, Wybrać Drogę

Chcę

s. Nereusza OP

Obecnie największym moim celem jest, aby dobrze przygotować się do profesji wieczystej.

Inaczej mówiąc, aby potwierdzić swoje oddanie się Panu Bogu poprzez śluby: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, aż do śmierci.

Wiem, że do tego może przygotować mnie tylko Pan Jezus.

I właśnie teraz jestem na tej drodze, gdzie Pan Jezus bada moje serce, sam je oczyszcza, przemienia i uświęca.

 

Screenshot

Kluczowe Słowa, Wrzesień 24

Wdzięczność

s. Joanna OP

Można zadać sobie jednak pytanie, co mi daje wdzięczność?

W życiu doświadczamy wiele trudów, cierpień, chorób.... To fakt.

Wdzięczność nie sprawi, że one znikną. Ale może się zmienić nasze podejście do życia.

 

pio_33631

Misja Zgromadzenia, Wrzesień 24

Zdziwienie

s. Aniela OP

Do dzisiaj zostało mi to zdziwienie, jako pewnego rodzaju wyrzut: „ja nie potrafię tak głęboko przebaczać i kochać innych jak one”.

 

IMG_3631-Copy

Duchowość Dominikańska, Wrzesień 24

spraw, abym..

s. Lidia OP

Nasze podporządkowanie się Chrystusowi dokonuje się zawsze, a nie raz na zawsze. Dokonuje się w naszym TERAZ.